gallery/header-background
gallery/zz1

Przewożenie zwierząt towarzyszących po terenie UE.

W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi tego tematu zamieszczamy link z najważniejszymi informacjami:

http://www.wetgiw.gov.pl/files/4832_PL-UE-2014-576-2013.pdf

 

Jeśli chodzi o kraje spoza UE warto zadzwonić do ambasady danego kraju, żeby uniknąć nieprzyjemności lub nawet cofnięcia zwierzęcia z granicy. Wątpliwości i dalsze informacje można uzyskać również w Przychodni.

 

Na wizytę przychodzimy bez kąpieli...

...i nie chodzi tu o nas, ale o naszych podopiecznych. Umycie zwierzaka zaciera wszelkie skórne objawy chorobowe (łupież, łuski, kryzki naskórkowe) i zmienia zapach skóry. Kąpiel zaciera ślady, po których lekarz weterynarii jak Sherlock Holmes szuka przyczyny choroby. Dodatkowo kąpiel, jeśli nie jest zalecona przez lekarza i wykonana w szamponie dermatologicznym, może pogłębić chorobę skóry, a także przez stres z nią związany wywołać np. zapalenie płuc u szczeniaka lub osłabić odpowiedź poszczepienną organizmu. Dlatego nie róbcie nam przyjemności kapiąc psa czy kota przed wizytą. Takie zapachy, nawet chorych zwierząt, nie są dla lekarzy niczym niezwykłym, a mogą być cenną wskazówką.

 

Przygotowanie do znieczulenia

Przed każdym znieczuleniem lub zabiegiem operacyjnym musimy naszego zwierzaka przygotować. Najważniejsza w tym przypadku jest głodówka. Lekarz przed każdym znieczuleniem informuje o długości trwania głodówki. Średnio dla psa i kota odstawiamy jedzenie o 18:00 dzień przed zabiegiem, chyba że lekarz zaleci inaczej. Wodę podajemy do ok. 3 godzin przed znieczuleniem. Koty jako bardziej niezależne wymagają dodatkowo zamknięcia w domu na czas głodówki (jeśli są wychodzące). Poza tym mleko także traktujemy jako jedzenie. Jeśli chodzi o małe futrzaki typu królik, fretka, czy świnka morska, głodówka, jeśli jest w ogóle zalecana, jest krótsza i ustalana indywidualnie. Celem głodówki nie jest dręczenie zwierzęcia przez lekarza przed zabiegiem;), lecz jego bezpieczeństwo. Gdy przewód pokarmowy nie jest obciążony, znieczulenie dużo szybciej zadziała. W razie wymiotów nie mamy ryzyka zadławienia się treścią pokarmową, a u dużych ras psów minimalizujemy ryzyko ostrego rozszerzenia żołądka po znieczuleniu.

Inne przypadki kiedy stosujemy głodówkę to np. spodziewane badanie krwi lub biegunka i wymioty. Gdy wystąpią wymioty lub biegunka, nie podawajcie na siłę jedzenia, odstawcie jedzenie i udajcie się na wizytę u lekarza weterynarii. Również po znieczuleniu tego samego dnia nie podajemy jedzenia tylko ewentualnie małe ilości wody.

Trudny temat czyli kilka słów o kastracji/sterylizacji cz. I.

gallery/sterylizacja_1

Rozpoczynając pracę w Krakowie, nie spodziewałem się, że spotkam tak dużą ilość niewykastrowanych/niewysterylizowanych psów i kotów. Daleki jestem od nakłaniania "na siłę" właściciela na ten zabieg lub oburzania się niechęcią do sterylizacji. Warto jednak na chłodno przemyśleć temat.

Zacznę od korzyści. Przede wszystkim eliminujemy dużą grupę chorób związanych z układem rozrodczym.       I tak u suczek/kotek są to nowotwory gruczołu mlekowego, nowotwory jajników i macicy, ropomacicze, cysty jajników i związane z nimi zaburzenia hormonalne. Unikamy potomstwa, które tylko w teorii łatwo rozdać znajomym, a poród też, szczególnie u niedoświadczonego właściciela, wiąże się z dużym ryzykiem i często wymaga udzielenia pomocy okołoporodowej lub wykonania cesarskiego cięcia. U psów eliminujemy późniejsze problemy z prostatą czy nowotwory jąder, jednocześnie uzyskujemy pewną stabilizację psychiczną (brak terytorializmu, agresji do innych samców). U kocurów eliminujemy przykry 

zapach moczu i znaczenie terenu moczem. Najlepszym argumentem jest to, że zabieg wydłuża życie psów i kotów sterylizowanych/kastrowanych średnio o 3 lata. Myślę, że ten ostatni argument powinien być najbardziej przekonujący.

Są również stwierdzone badaniami negatywne skutki. Należą do nich u suk dużych ras rzadkie problemy z nietrzymaniem moczu (reagujące z reguły bardzo dobrze na leki). U kotów, szczególnie kocurów, problemy z drogami moczowymi. W tym przypadku warto stosować diety dla kotów sterylizowanych/kastrowanych oraz dbać o właściwą masę ciała kota.

Najważniejsze wątpliwości właścicieli dotyczą ryzyka zabiegu i otyłości po nim. Ryzyko jest zawsze przy każdym znieczuleniu, jednak młody zwierzak z wykonanym wcześniej badaniem krwi, przegłodzony i w odpowiedniej fazie po cieczce bardzo dobrze  znosi znieczulenie, a ryzyko powikłań stanowi ok. 0,02%. Suczki pomimo, że zabieg u nich jest poważniejszy już w 2 dni po nim zachowują się, jakby nic się nie stało. Druga sprawa, czyli otyłość często dotyka również naszych, lekarskich zwierzaków chociaż trudno nam się do tego przyznać. Generalnie widziałem tyle samo otyłych psów i suczek kastrowanych/sterylizowanych, co niekastrowanych. Masa ciała w większości zależy od tego, ile dajemy jeść i ile zapewnimy naszemu podopiecznemu ruchu oraz zabawy. Szczególnie ważny jest okres przejściowy do 6 miesięcy po zabiegu. Dużo trudniej też jest z kotami, szczególnie kocurami niewychodzącymi, jednak bycie konsekwentnym przynosi rezultaty.

Podsumowując, korzyści są dużo większe niż skutki negatywne. Najlepszym argumentem może być to, że wszyscy znajomi lekarze weterynarii mają wysterylizowane suczki i kotki. Odnośnie ryzyka zabiegu pamiętajmy, że gdy zwierzę będzie starsze to ryzyko będzie rosło, a gdy trzeba będzie usuwać ropomacicze lub guzy jajników, będzie to operacja ratująca życie z dużo większym zagrożeniem życia.

Dlatego sterylizujmy suczki 3 miesiące po I cieczce, kotki po I rujce. Psy kastrujemy, gdy zakończą rozwój, czyli w zależności od rasy w wieku 12-24 miesięcy. Kocury między 6 a 8 miesiącem życia. Jeśli macie Państwo nadal wątpliwości to zapraszam do Przychodni, rozmowa nic nie kosztuje, a spróbuję rozwiać wszelkie obawy.

 

Nowy członek rodziny czyli adopcja/zakup szczeniaka.

Pierwszym krokiem jesli chodzi o zakup lub adopcję szczeniaka powinno być przemyślenie naszych oczekiwań i możliwości. Przede wszystkim ilość wolnego czasu jakim dysponujemy. Przeciętny psiak nieważne czy jest w mieszkaniu czy na małym podwórku wymaga 2-3 spacerów dziennie. Dodatkowo wszelkie szkolenia, treningi, zabawy od małego umacniają więź z właścicielem, powodują że zwierzak mniej broi w domu i ma mniej problemów zdrowotnych (również psychicznych). Jeśli nie jesteśmy w stanie mu tego zapewnić powinniśmy pomyśleć o innym zwierzaku lub decyzje odłożyć. Nie można też zapomnieć o kwestii finansowej. Przy każdym zwierzaku musimy być gotowi na finansowanie jego żywienia, leczenia, odrobaczania i szczepień. Niektóre pieski posiadające włos i te z długą sierścią wymagają kąpieli, czesania, trymowania i niekiedy wizyty u psiego fryzjera.

Ograniczeniem jest też nasze mieszkanie lub dom. Dużo lepiej nadaje się mały lub średni piesek do małego mieszkania w bloku niż np. Dog niemiecki;) Jeśli nie ma w bloku windy dobrze byłoby znosić psy takie jak jamnik lub też starsze i chore.

Rasa psa też jest bardzo ważna. Postarajmy się przed zakupem dowiedzieć jak najwięcej o niej. Jakie to są psy, czy łagodne czy z silnym charakterem, czy potrzebują dużo ruchu, jakiej wielkości mogą być gdy dorosną, jaki typ sierści posiadają? Ze swojej strony polecam kundelki, które można adoptować ze schroniska. Przeciętnie mają mniej problemów zdrowotnych, można dobrać zwierzaka o dowolnym kolorze, wielkości, sierści, a nawet charakterze gdy weźmiemy psa dorosłego. Unikajmy wszelkich pseudohodowli i sprzedaży na bazarach. Gdy kupujemy takiego psa, od takiego "hodowcy", psa trzymanego w złych warunkach, pomnażamy tylko ilość szczeniaków które będą cierpieć w przyszłości. Sprawdzając hodowlę patrzmy czy szczeniaki były odrobaczane w 3-4 i 5-6 tyg. życia, czy I szczepienie było wykonane w 6 tyg., czy psy mają wszystko wpisane do książeczek, czy jest to robione dopiero przy nas? Szczepienia powinny odbyć się przynajmniej tydzień przed wydaniem szczeniaka. Szczeniak przynajmniej do 8 tygodnia życia powinien być przy suczce. Sprawdźmy opinię hodowcy w internecie, warunki w jakich żyją inne psy w hodowli, czy hodowca zna swoje szczeniaki i czy umie coś o nich powiedzieć. Wybierajmy średnie psy w miocie. Te najmniejsze dają większe ryzyko jakichś wad, te największe mogą być osobnikami o silnie dominującym charakterze. Patrzmy czy na skórze naszego przyszłego podopiecznego nie ma krost, wyłysień, czy sierść nie jest pozlepiana, czy nie ma ran, czy szczeniak żwawo chodzi i ma ochote do zabawy, czy pupa nie jest pobrudzona kałem, czy oczy są błyszczące a język i dziąsła wilgotne. W razie wątpliwości zapytajmy hodowcę czy można sprawdzić szczeniaka u lekarza weterynarii.

Gdy już wybierzemy naszego nowego członka rodziny po powrocie do domu starajmy się nie zmieniać gwałtownie jedzenia które dostawał w hodowli. Zmiana karmy powinna trwać nawet 5 dni. Oczywiście maluch powinien być już nauczony jeść suchą karmę lub gotowane posiłki. W nowym domu ustalmy miejsce gdzie będzie miał psiak posłanie i nie ulegajmy jesli będzie prosił o wpuszczenie do łóżka. Szczeniaka w wieku 8 tygodni karmimy 4 razy dziennie uważając żeby się nie przejadł. Do czasu zakończenia szczepień maluch nie ma wytworzonej odporności przeciwko najgroźniejszym chorobom takim jak nosówka czy parwowiroza dlatego wypuszczamy go tylko pod kontrolą do ogródka lub na balkon. Szczególnie unikajmy miejsc gdzie psy i inne dzikie zwierzęta sie załatwiają czyli miejskich trawników, skwerów itd. Pozwalamy na kontakt tylko z zaszczepionymi na nosówkę i parwowirozę i odrobaczonymi, znajomymi psami. Po 2-3 dniach od zakupu lub adopcji powinniśmy udać się do lekarza weterynarii wraz ze szczeniakiem w celu odrobaczenia i ustalenia terminów kolejnych szczepień.

Zakup lub adopcje kociąt opiszę innym razem.

gallery/dscf1169
gallery/imagescabf2zio

Kupmy sobie kota, czyli co warto wiedzieć o adopcji lub zakupie kota?

Tak jak w przypadku psa, gdy decydujemy się, na kota powinniśmy wiedzieć kilka rzeczy. Pod pewnymi względami kot jest mniej "wymagającym" stworzeniem niż pies. Generalnie potrafi zadbać o siebie. Większość ras nie wymaga czesania, kąpania, czyszczenia uszu (przynajmniej zdrowych). Kot wymaga czystej kuwety (kupę sprzątamy codziennie, a żwirek z moczem w zależności jaki, najlepiej też raz dziennie), jedzenia w misce, świeżej wody i dużo pieszczot. Zabawa szczególnie z małym kotkiem też jest konieczna, chociaż kot potrafi sobie sam zorganizować niezłe 

zabawki. Gdy długo nie ma nas w domu, warto pomyśleć o dwóch kotach -same zagospodarują sobie czas.

Na pewno musimy spodziewać się czegoś innego niż u psa. Szczególnie młody kotek może trochę narozrabiać w mieszkaniu. Zrzucone doniczki, podrapane ręce i meble, chodzenie po stole i meblach, atakowanie nóg czy rąk. Większość z tych rzeczy można wyeliminować konsekwentnym wyznaczeniem granic, ale być może nie wszystkie i nie u każdego kota. Na to też trzeba być gotowym. Koty to indywidualiści. Jeśli chcemy kota dla dziecka lub do przytulania, warto wziąć dorosłego kota o ustabilizowanym i pewnym charakterze. Młody kot nie daje gwarancji, jaki będzie jego charakter. Najlepiej też dać kotu sporo wolności, stworzyć warunki do życia i obserwować jak się rozwija.

Mieszkanie czy dom dla kota też powinno spełniać pewne warunki szczególnie jeśli kot nie wychodzi na zewnątrz lub spędza w nim dużo czasu. Kuwet powinno być o 1 więcej niż kotów w mieszkaniu i powinny być na każdym poziomie domu. W spokojnym miejscu ale nie w pobliżu miski z jedzeniem i posłania w którym kot śpi. Pomieszczenia powinny mieć wyniosłości, półki, szafki, tak żeby kot mógł okrążyć cały pokój nie dotykając ziemi, a jednocześnie spoglądać na wszystko z bezpiecznej dla siebie perspektywy. Drapak ustawmy tam, gdzie kot rzeczywiście drapie (np. dywan czy fotel), a nie tam gdzie my chcemy. Zabezpieczmy okna i balkon (np. siatką),bardzo niebezpieczne dla kota jest zaklinowanie się w oknie uchylnym!

Podobnie jak psy, koty występują w różnych rasach. Każda rasa cechuje się specyficznymi potrzebami i temperamentem. Ja polecam rasę europejską krótkowłosą, czyli popularnego "dachowca". Wybór w każdym schronisku jest ogromny. Gdy już mamy kotka w domu, możemy dokonać I odrobaczenia. Najlepiej 2-3 dni po tym jak do nas trafi. Takie odrobaczenie można wykonać nawet w 4 tygodniu życia kotka. Szczepienia po odrobaczeniu zaczynamy w 9 tygodniu. Do zakończenia szczepień kotka należy trzymać w domu ze względów zdrowotnych. Co do jedzenia w zupełności wystarczy sucha karma niezłej jakości i woda. Karmę zostawiamy albo do woli (jeśli widzimy, że kot sam kontroluje dzienną dawkę jedzenia i nie tyje) albo podajemy posiłki regularnie: 4-5 u młodego kota i 2-3 u starszego. Dwa dni po nabyciu kotka najlepiej udać się do lekarza weterynarii w celu zważenia, odrobaczenia, ewentualnie odpchlenia, sprawdzenia stanu uszu i ustalenia programu szczepień. Zapraszamy!!! 

Nazwa  
Email  
Wiadomość